Ścieżki są różne, ale nieustanny rozwój jest dla wszystkich

Tegoroczni maturzyści podejmują obecnie kluczowe decyzje – co dalej, kim być w przyszłości, jaką pracę wykonywać? Dziś jest to o tyle trudne, że w związku z szybkimi przemianami technologicznymi docierają do nich informacje, że część zawodów może wkrótce przestać istnieć, a wiele osób prędzej czy później będzie musiało się przekwalifikować. Mimo to, jak wynika z badań, młodzi ludzie optymistycznie myślą o swojej przyszłej karierze zawodowej. Jakie są możliwe ścieżki? Do czego mogą się przydać mikropoświadczenia?

Chcą być psychologami, programistami lub pracować w branży medycznej. Wolą mieć własną działalność gospodarczą niż zatrudnić się u innych. Nie uważają, że szkoła przygotowała ich do wykonywania zawodu. Z pracy, którą będą wykonywać w przyszłości, chcą przede wszystkim czerpać satysfakcję. Tak opisują się młodzi dorośli – osoby, które właśnie zdały maturę lub się do niej zbliżają, albo są na studiach czy rozpoczynają pierwsze w życiu prace. Jak wynika z opublikowanego w tym roku raportu NASK “Aspiracje edukacyjne i zawodowe uczniów szkół średnich”, większość, bo ponad trzy czwarte badanych, optymistycznie ocenia swoją przyszłość zawodową. 

Dobrze przygotowani, choć nie przez szkołę

Jednym z najważniejszych wniosków z raportu NASK jest ten, który pokazuje, że młodzi dorośli nie boją się wyzwań, jakie niesie ze sobą współczesny świat. Choć wiele się mówi o zagrożeniach związanych z zachodzącymi obecnie przemianami na rynku pracy, m.in. o znikaniu kolejnych zawodów, które przestają być potrzebne czy o zastępowaniu pracowników sztuczną inteligencją, oni raczej optymistycznie patrzą w przyszłość. 

Ich pozytywne nastawienie do zmierzenia się z dorosłością i rynkiem pracy nie wynika jednak z tego, że czują się usatysfakcjonowani tym, czego nauczyli się w szkole. Zaledwie 3,5 proc. badanych stwierdziło, że obecny program nauczania pomógł im przygotować się do wykonywania wymarzonego zawodu. 

Być może brak dopasowania sposobów nauczania do obecnych trendów sprawia, że obecnie wielu młodych ludzi nie uznaje studiów wyższych za konieczność. Do niedawna osoby po maturze chętniej deklarowały chęć pójścia na wymarzony kierunek studiów, co miało być gwarancją znalezienia w przyszłości lepszej pracy. Dziś to tylko jedna, wcale nie najbardziej oczywista ścieżka. 43 proc. młodych dorosłych zapytanych przez NASK chce po maturze kontynuować naukę, ale i jednocześnie podjąć pracę. Co piąty uczestnik badania wybierze jedną z tych ścieżek, nieco więcej bo 20 proc. chce od razu zacząć pracować, a nieco mniej (19,8 proc.) chce wyłącznie studiować.

Jeśli nie studia, to co?

Nie tylko młodzi dorośli za coraz mniej oczywistą uważają konieczność ukończenia studiów i nie jest to trend występujący tylko w Polsce. Badanie przeprowadzone w USA przez globalny serwis z ofertami pracy Indeed wykazało, że wymagania dotyczące edukacji stopniowo znikają z ofert pracy. 52 proc. ofert nie zawiera żadnych wymagań dotyczących formalnego wykształcenia kandydatów. W 2019 r. takich propozycji zatrudnienia było 48 proc. W tym samym okresie z 20,4 proc. do 17,8 proc. spadła liczba ofert pracy, w których wymagano ukończenia studiów. 

Ścieżka od matury przez studia do pracy to wciąż wybór wielu młodych dorosłych, ale – jak pokazują badania – coraz mniej licznej grupy. Jeśli więc nie studia, to co?

Na szczęście do wyboru jest wiele ścieżek rozwoju, którymi mogą podążyć młodzi ludzie. Pierwsza z nich to oczywiście rozpoczęcie pracy zawodowej od razu po maturze. Jeśli weźmiemy pod uwagę wnioski płynące z raportu NASK, obecnie najbardziej preferowanym zawodem jest psycholog/terapeuta. W tym przypadku takie rozwiązanie nie jest możliwe – konieczne jest ukończenie studiów i ewentualnie kursu psychoterapeutycznego. Natomiast w przypadku drugiego wymarzonego zawodu młodych Polek i Polaków – programisty, jest to jak najbardziej możliwe. Wyższe wykształcenie może dawać solidne podstawy i ułatwić start w karierze programisty, ale nie jest to warunek konieczny do osiągnięcia sukcesu w tym  zawodzie. W tej branży najistotniejsze są konkretne umiejętności, które posiada kandydat. Część z nich można nabyć samodzielnie, niektóre są do opanowania podczas krótszych czy dłuższych profesjonalnych kursów, które można znaleźć także w internecie. Przy tym, jak w wielu innych branżach na rynku, tzw. juniorzy, czyli najmłodsza grupa pracowników, mają pewien problem podczas poszukiwania zatrudnienia. O ile pracodawcy nie zwracają może tak bacznej uwagi na ukończone przez kandydatów studia, o tyle zależy im na doświadczonych pracownikach. Tutaj młodzi dorośli marzący o pracy w IT mogą zainteresować się praktykami i stażami. 

Rezygnacja ze studiów nie zwalnia nas z nauki

Niezależnie od tego, którą ścieżkę młody dorosły wybierze, najistotniejsza jest świadomość, że na rynku pracy zawsze liczą się konkretne umiejętności oraz elastyczność. Minęły czasy, gdy wyuczony zawód można było uprawiać w niezmienionej formie przez całe życie. Obecnie właściwie każdy i każda z nas musi nieustannie podnosić swoje kompetencje, doszkalać się i uczyć coraz to nowych rzeczy, aby nadążyć za zmianami nie tylko we własnej branży, ale także z tymi zachodzącymi na całym świecie. 

Uczenie się przez całe życie to bardzo aktualne podejście, które mówi, że nasza nauka nie kończy się na szkole czy w dniu obrony pracy magisterskiej, lecz zaczyna się we wczesnym dzieciństwie, gdy poznajemy otaczający nas świat i rządzące nim prawa, a trwa przez całe nasze życie. Dzięki takiej postawie i gotowości do uczenia się nowych rzeczy możemy nigdy nie wypaść z tak zwanego “obiegu”, a pogłębiając posiadane umiejętności, jesteśmy stale cennymi kandydatami na różne stanowiska pracy. 

To, co umiemy i lubimy robić, jest tym co nas wyróżnia, również na rynku pracy. W morzu CV, które codziennie otrzymują pracodawcy i zespoły HR z całego świata, wiele osób ma dokładnie takie samo wykształcenie. Dopiero opowieść o tym, jakie doświadczenie ktoś zdobył, co zrobił, by rozwinąć swój talent, jak wytyczył swoją ścieżkę i jakie faktycznie posiada umiejętności stanowi cenną informację o tym, jakim jest kandydatem – mówi Michał Nowakowski, lider projektu “Mikropoświadczenia – pilotaż nowego rozwiązania wspierającego uczenie się przez całe życie.

Tymczasem podejście Polaków do uczenia się w dorosłości jest bardzo zróżnicowane. W raporcie z badania “Uczenie się dorosłych Polaków” opublikowanym w 2023 r. przez Instytut Badań Edukacyjnych możemy przeczytać, że “około połowa mieszkańców Polski w wieku 25–65 lat deklarowała, że uczenie się sprawia im przyjemność i daje satysfakcję, a ponad 60%, że ważne jest dla nich, aby wzbogacać swoją wiedzę i umiejętności. Jednocześnie prawie 42% dorosłych mieszkańców Polski zgadzało się ze stwierdzeniem, że nie chce im się już uczyć”. Z punktu widzenia młodych dorosłych te wyliczenia są obiecujące – im niższy wiek respondentów, tym większa deklarowana chęć kontynuowania nauki, czy to na różnych kursach czy na własną rękę. 

Jednym z największych wyzwań współczesnego rynku pracy jest nie tylko niedobór siły roboczej, ale pogłębiająca się luka kompetencyjna. Rozbieżność pomiędzy umiejętnościami, których oczekuje rynek pracy, a umiejętnościami młodych ludzi w Polsce jest spora. Jeśli edukacji formalnej trudno nadążyć za tak szybką dynamiką przemian gospodarczych, technologicznych, należy poszukiwać innych rozwiązań, które motywują do zdobywania nowych kompetencji w prostszy, a zarazem bardziej elastyczny sposób. Jeśli uzyskane umiejętności zostaną potwierdzone, zgodnie z zasadami wydawania mikropoświadczeń, to tym lepiej dla posiadaczy takich poświadczeń (osób uczących się),  jak i ich odbiorców (czyli pracodawców) – dodaje Sławomir Szymczak, główny ekspert ds. projektowania rozwiązań cyfrowych dla rozwoju umiejętności w projekcie “Mikropoświadczenia – pilotaż nowego rozwiązania wspierającego uczenie się przez całe życie”.

Mikropoświadczenia potwierdzeniem kompetencji

Dla wielu osób problematyczne wydaje się to, że tylko część zdobytych poza szkołą kwalifikacji można potwierdzić i wykorzystać np. w CV. Bo jak pokazać potencjalnemu pracodawcy, że w ramach samokształcenia zdobyliśmy jakąś cenną umiejętność? Zgodnie z zaleceniami Unii Europejskiej również w Polsce coraz bardziej powszechne staje się podejście do opracowania standardów tworzenia i wykorzystywania mikropoświadczeń, czyli dokumentów potwierdzających umiejętności w określonym obszarze, osiągniętych przy niewielkim nakładzie pracy i w oparciu o ustalone standardy. 

W praktyce oznacza to, że dzięki mikropoświadczeniom można potwierdzać to, co się naprawdę umie. Niekoniecznie nauczyliśmy się tego w szkole, na studiach czy profesjonalnych kursach. Mogą to być umiejętności, które zdobyliśmy realizując na przykład jakieś hobby. W Instytucie Badań Edukacyjnych wychodzimy naprzeciw faktycznym potrzebom rynku pracy, opracowujemy standardy mikropoświadczeń, stworzyliśmy też pierwszą w Polsce aplikację służącą do wydawania, gromadzenia, przechowywania i udostępniania mikropoświadczeń oraz odznak cyfrowych Odznaka+ – podsumowuje Michał Nowakowski.